niedziela, 28 kwietnia 2013

Rozdział IX- część 4

Gomenesai, gomenesai... ;( Dostałam karę na komputer, już jej nie mam, a więc macie notkę :3
I witam Vinterry-san ^^
Za to, że spóźniłam się tyle z notką, to od razu dam następną :D Nie martwcie się, w czwartek i tak będzie.
-------------------------------


Znowu zamarłam, a potem podbiegłam do drzwi. Zamknięte.
„Znowu?! Kolejny czar…”
Zaczęłam szarpać klamkę, a Wampir przyglądał się moim poczynaniom, stojąc spokojnie w jednym miejscu.
- Już się uspokoiłaś?- spytał.
- NIE!- wrzasnęłam i podbiegłam do niego z zamiarem przebicia go swoim nożem, który zawsze nosiłam w kieszeni bluzy. Wykonałam pchnięcie, a on znikł i pojawił się za mną. Chwycił mnie tak, że nie umiałam się wyrwać i zasłonił mi ręką usta, żebym nie krzyczała. Zaczęłam się szarpać, ale po chwili przestałam i osunęłam się na ziemie, dalej trzymana przez Alucarda.
- Już?- spytał ponownie. W odpowiedzi spuściłam głowę, a z oczu poleciały łzy, mocząc białą rękawiczkę.
„Przebiegły i złośliwy krwiopijca…”
- Dziękuję za komplement.- swobodny głos Wampira mnie zirytował- A teraz przechyl głowę.- zignorowałam polecenie i spróbowałam się szarpnąć.
- Uspokój się. To nic nie da.- liznął moją szyję. Po raz kolejny spróbowałam się uwolnić.
-Chcesz, żebym cię związał?- mruknął.
- Nie.- syknęłam przez jego palce.- Chce żebyś mnie puścił.
- Tego się nie da zrobić.- szepnął mi do ucha i wbił kły w skórę. Poczułam falę bólu. Nie krzyknęłam, bo nie chciałam mu sprawiać przyjemności. Przestalam się szarpać.
„Bo po co? Jeśli się poruszę, kły rozszarpią mi szyję i prawdopodobnie umrę. W co ja się wpakowałam?!”
Pomyślałam i znowu poleciały mi łzy.
„Ale dzisiaj się nie poddam. Nie zasnę”
Postanowiłam.
Starałam się nie zamykać oczu na zbyt długo. Po kilku minutach wzrok zaczął mi się rozmazywać i przywracałam go do stanu używalności przez szybsze mruganie.
Przestałam czuć nogi i poruszyłam nimi.
- Spokojnie. Tylko odpływa z nich krew…- mruknął Alucard.
- Spokojnie? Tylko?- jęknęłam.
- Odpływa nawet jak śpisz, więc nie ma powodu do obaw.
Spuściłam głowę i zaszlochałam.
„W co ja się wpakowałam?”
- Wolałabyś umrzeć?- spytał łagodnie Wampir. Zezłościłam się.
- A żebyś wiedział.- warknęłam. Poczułam jak krew płynie szybciej.
- Przestań się złościć. Ubywa ci krwi.
- A nie ubywa jak pijesz?!
- Teraz ubywa na daremne… a tak możesz wykarmić niewinnego wampira…- zaśmiał sie cicho.
- Niewinnego…- prychnęłam, ale moje sprzeciwy zostały przerwane, gdy znów zaczął pić.
Po kilkunastu minutach powstrzymywania się przed uśnięciem, poczułam jak przestaje. Zlizał pozostałe kropelki, a potem wyjął coś, co jak się domyśliłam było plastrem i nakleił mi na ranę. Wodziłam oczami po rozmazanych kształtach nie mogąc się ruszyć. Alucard podniósł mnie, położył do łóżka i przykrył kołdrą. Spojrzałam na niego i zobaczyłam ledwie widoczny, rozmazany uśmiech.
- Wytrzymałaś, ale teraz możesz już iść spać.
„ Najpierw mną rzuca i mnie gryzie, a teraz okazuje troskę…”

5 komentarzy:

  1. "Znowu zamarłam, a potem podbiegłam do drzwi. Zamknięte.
    Znowu?! Kolejny czar…”
    Masz powtórzenie. A tak oprócz tego, to nadal rozwala mnie tyo, że Alicia cały czas trzyma nóż w kieszeni, a Alucard nadal go jej nie odebrał 0_0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co może Alucardowi zrobić tym "nożykiem do obierania owoców (jak skomentowała moja koleżanka z klasy)? A poza tym, gdyby nie miała noża, to on by nie miał połowy zabawy :3 (argument z anime: była mowa, że na codzień mu się nudzi, dlatego lubi walki z Andersonem, np)

      Usuń
  2. Alucard się prawie tak jakby lituje heehhe :D Kolejna fajna notka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucard. Lituje. Co ty wygadujesz. Alucard i litość? O_o przyznam, że Alicia wyzwala u niego cos na kształt litości czy łagodności (wiem, nie okazuje tego), ale jeszcze nie znalazłam powodu dla którego tak jest xD Pomysły? raczej skorzystam :3 (raczej- jak będzie więcej, to raczej nie ze wszystkich :D )

      Usuń
  3. Nieźle się wciągnęłam^^ I znowu prawię cały czas się śmieję XD Szacun, bo napisanie czegoś zabawnego ale nie głupiego to trudna sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń