czwartek, 31 października 2013

Zalążek!

Oto moja koleżanka z obozu ( o przezwisku Anitsuyi) namawiała mnie do kontynuacji fanfica i ożywienia Alicii. Więc postanowiłam spróbować. Notki na pewno będą przychodzić rzadziej, a do tego nie mam pewności, że w którymś momencie nie urwie się z powodu braku fabuły (ale myślę, że tak się nie stanie). Jednak wiem na 85%, że jak już zacznę pisać to nie przestanę, a do tego wy będziecie to czytać ^_^ To jest zalążek (pierwsze kilka linijek) dalszej części:
------------------------------------------------------------------------------


Przestraszony krzyk wydobył się z mojego gardła. Rozwaliłam na kawałki ciemne pudło, w którym przed chwilą i wyskoczyłam na światło. Poraziło mnie, przez co zacisnęłam powieki jak najszybciej i z sykiem. Nie wiem, gdzie przed chwila byłam, ale na moich piersiach znajdowały się dwa wakizashi, którymi zawsze walczyłam, a które były teraz zaciśnięte w moich dłoniach. Czułam przerażenie, nie wiedziałam czemu, oraz wściekłość- też nie znałam powodu. W każdym razie znajdowałam się w pomieszczeniu, gdzie było poniżej połowy setki ludzi. I jeden nie-człowiek. I tą właśnie wyróżniającą się osobę postanowiłam zaatakować.
-----------------------
Jakość moich tekstów (gramatyczna na przykład) spada ;_;