czwartek, 14 stycznia 2016

Teehle XI

Alexandra na obrazku ;D Prócz grzywki wygląda jak ja kiedyś... w końcu stworzyłam postać na wzór samej siebie... nie do końca świadomie. Poznajcie Siergieja, największego wroga Teehlego (aka Anderson, ale ni cholery nie podobny)
_______________________________________

- Mam to ubrać?- spojrzałam zmieszana na piękną, ciemnozieloną suknię trzymaną przez Suzanne, łowczynię i przy okazji projektantkę.
- Tak- pokiwała głową- I radzę się pospieszyć, zostały cztery godziny. A jeszcze trzeba zająć się włosami i twarzą.
- Mam za krótkie włosy- zaprotestowałam- A makijaż zrób mało widoczny, błagam.
- Zrobię ci loczki- wyszczerzyła się- Musisz zachwycić wszystkich!
Westchnęłam. Tak bardzo nienawidziłam strojenia się...
***
Faktycznie- zachwyciłam wszystkich. Przechwyciłam zszokowane spojrzenie Michaela i uśmiechnęłam się do niego. Odpowiedział lżejszym uśmiechem. Ja sama byłam zachwycona jego wyglądem. Niby zwyczajny czarny garnitur, ale wyglądał na nim świetnie.
- Pięknie wyglądasz, Alexandro- powiedział, gdy podeszłam.
- Ty także.
- Dziękuję. Zatańczymy?
- Muzyka nie gra- zaprotestowałam niepewnie.
- Zaraz zacznie- podał mi rękę, kłaniając się lekko- Można prosić?
- Ostrzegam, że nie umiem tańczyć.
- To nie problem- odparł- Poprowadzę.
Gdy wyszliśmy na środek, dołączając do kilku innych par, muzyka zabrzmiała.
- Ręka na moje ramię- mruknął Michael, a ja wykonałam polecenie. Drugą dłoń chwycił i wysunął przed nas. Podskoczyłam, gdy nagle palce dotknęły mojej talii.
- Spokojnie- parsknął łowca- Lewa w tył, prawa w bok, lewa do prawej. Prawa w tył, lewa w bok, prawa do lewej. Tyle na początek.
Próbowałam nadążyć za nim, ale osoba trzecia musiała widzieć, jak usilnie staram się nie dreptać. Zresztą nie musiała to być osoba trzecia, mój partner też zdawał sobie z tego sprawę, bo próbował ukryć śmiech. Kąciki ust drżały.
- Dobrze ci idzie.
- Powiedz to mniej ironicznie, to jest szansa, że uwierzę- mruknęłam, skupiona na nie podeptaniu go.
- Nauczyłaś się?- nagle koło nas stanął Vlad- Mogę ci ją odbić?- zwrócił się do Michaela.
- Pewnie. Masz coś przeciwko?- spojrzał na mnie. Pokręciłam głową. Ruchem, którego nie byłabym w stanie powtórzyć, zamienili się miejscami i nagle trzymałam Vlada zamiast Michaela. Dłoń, którą trzymałam, była ciepła... powstrzymałam wzdrygnięcie. Kiedy ostatnio się pożywiał? Dzisiaj przed balem? Rano? I kim? Zabił kogoś?
- Co to za mina?- obserwował mnie uważnie.
- Żadna- odparłam szybko, ale nie dał się zbyć.
- Boisz się mnie? Brzydzisz?
- Nie...
- Kłamiesz.
- Nie!
- Jestem wampirem i boisz się tego. Lub brzydzisz. Które?
- Żadne- nie patrzyłam mu w oczy. I tak wyczytał za dużo z mojej twarzy. To wystarczy...
- Odpowiedz, Alexandro. Nic ci nie zrobię.
- Pomyślałam, że masz ciepłą skórę- mruknęłam zrezygnowana- Czyli ostatnio się pożywiałeś. Obawiam się, że kogoś zabiłeś.
- W zamku jest wielu łowców-powiedział spokojnie- Żaden z nich nie boi się ugryzienia wampira, jeśli ten nie zamierza go zabić.
- Masz na myśli...- wbiłam w niego zaskoczone spojrzenie- ... że pijesz krew ludzi z twojego otoczenia?
- Tak. To prosta metoda. Do funkcjonowania wystarczy raz na jeden czy dwa tygodnie. Jeśli mam być ciągle ciepły, to co trzy, cztery dni. Ale to rzadko jest po potrzebne. Rzadko muszę udawać człowieka.
Nie odpowiedziałam. Ludzie po prostu się zgadzali na picie ich krwi? Rozumiem, że znają Vlada od dawna, ale jednak to wciąż ugryzienie wampira; istoty, przeciwko której walczą...
Nagle nadepnęłam na stopę partnera i straciłam równowagę. Vlad szybko pomógł mi ją odzyskać.
- Przepraszam- mruknęłam.
- Zdarza się- odparł, ale wyczułam w jego głosie napięcie. Zrobiłam coś nie tak? Skusiłam go? Chce mnie ugryźć?
- Co...- podniosłam wzrok i urwałam, widząc, że patrzy na coś daleko za mną. Automatycznie chciałam się obrócić, ale powstrzymał mnie.
- Nie odwracaj się- wymruczał- Siergiej przyjechał. Spróbuj na niego nie wpaść. I w żadnym wypadku nie mów, że jesteś z Elerain. Jesteś z Anglii, ale trenujesz tutaj na łowcę. Michael cię zwerbował. Nie umiesz rumuńskiego.
- Dlaczego mam nie mówić...
- Po prostu nie mów. Tak będzie bezpieczniej. Wybacz, ale muszę cię opuścić, by go przywitać. Polecam trzydziestoletnią whisky- wskazał na dębowy stół stojący pod ścianą.
- Dzięki.
Zazwyczaj nie piłam alkoholów... ale zazwyczaj nie bywałam na balach. A w zamku czułam się bezpiecznie, więc nie bałam się trochę upić. Ruszyłam w stronę stołu. Stały tam różne rzeczy; alkohole, zimne jedzenie, zwykłe soki i napoje też, nawet chipsy i inne słodycze. Ile ten bal musiał kosztować?
- Pięknie wyglądasz.
Podskoczyłam przestraszona i obróciłam się do Vasila.
- Dziękuję.
- Czym mogę służyć?- z błyskiem rozbawienia w oczach wskazał bufet- Wino? Whisky? Czy po prostu cola?
- Whisky, proszę- uśmiechnęłam się, nastawiając kieliszek. Łowca nalał mi i sobie.
- Co sądzisz o imprezie?
- Jest bardzo... staromodna- odpowiedziałam- Oczywiście nie jest to złe! Po prostu prócz napojów wyczuwam taką... starą atmosferę- nie umiałam się wysłowić.
- Rozumiem- uśmiechnął się rozbawiony- To normalne, gdy na zamku panuje pięćset letni wampir.
- A propos- wskazałam dyskretnie ciemnowłosego mężczyznę, z którym rozmawiał Vlad - Znasz go?
- Nieszczególnie- Vasil wzruszył ramionami- Wiem tylko, że to Rosjanin.
- Vlad zakazał mu mówić, że jestem z Elerain.
- To rzeczywiście podejrzane. Dlaczego?
- Nie wyjaśnił. Ale nie podoba mi się ten gość.
- Jak dla mnie jest całkiem przystojny.
Rzuciłam mu z krótkie spojrzenie. Nie zauważył.
- Najwyraźniej pracuje w terenie, jest umięśniony. Sposób ruchu także wskazuje na wyszkolenie. Ma ładne włosy... czemu się śmiejesz?- dopiero się zorientował, że powstrzymuję wybuch śmiechu.
- Nic, nic.
- Michael ci powiedział.
- O czym?- spojrzałam zaskoczona.
- Że jestem gejem.
Zmieszałam się.
- To źle? Miał nie mówić?
- Nie wstydzę się tego- wzruszył ramionami- W związku z czym o mnie rozmawialiście?
- To nie jest pora na taki temat- mruknęłam- Jutro ci powiem.
- A zdradzisz chociaż ten temat?
- Ugryzienia.
- Och- zaciął się- Rozumiem. Dobra, poczekam do jutra.
Uśmiechnęłam się z wdzięcznością. Nie chciałam psuć balu ani sobie, ani jemu.
- Pożegnam cię, dobrze? Muszę znaleźć swojego chłopaka- wyszczerzył się.
- Jasne! Nie więżę cię przy mnie.
- Miłego balu!
- Nawzajem!
I zniknął w tłumie. Rozejrzałam się, nie widząc znajomych twarzy. Vlad też już gdzieś zniknął, Siergieja nigdzie nie było, Michael... gdzie Michael? Pewnie z kimś tańczy... Uśmiechnęłam się do siebie. Tu było tyle ludzi, którzy mogliby mi pomóc... Upiłam łyczek whisky i zakrztusiłam się, zapominając, że mam w kieliszku alkohol. Ktoś poklepał mnie mocno po plecach.
- Już, już- usłyszałam obok siebie. Zakasłałam ostatni raz i zwróciłam się do mężczyzny:
- Dzięku...- urwałam, orientując się, kto mi pomógł. Siergiej!- ... ję.
- Cóż to? Jestem aż tak przystojny, że się zacięłaś?- czekoladowe oczy uśmiechnęły się do mnie wraz z ustami.
Zaśmiałam się, by uniknąć odpowiedzi. Był przystojny, to racja, ale nie zamierzałam z nim flirtować. Skoro miałam milczeć na temat Elerain, to w ogóle nie powinnam z nim rozmawiać, bo jeszcze coś z naszej rozmowy wyciągnie...
- Nie spotkałem cię tu wcześniej- uzupełnił mój kieliszek- Jesteś na wymianie oddziałowej?
Wymiana oddziałowa? Coś w rodzaju wymian szkolnych?
- Nie, Michael mnie zwerbował niedawno- skłamałam, tak jak kazał Vlad.
Powiedział coś po rumuńsku i zawiesiłam się, patrząc zdezorientowana. Roześmiał się cicho.
- Powiedziałem, że nie masz rumuńskiego akcentu.
- Jestem z Anglii- odparłam ostrożnie.
- Och?- Siergiej ożywił się jeszcze bardziej- Spotkałaś kogoś z Elerain?
- Nie miałam okazji- zrobiłam się ostrożna. Zbyt łatwo sprowadził rozmowę na Elerain- Czemu pytasz?
- Znam jednego wampira z tamtego oddziału. Nienawidzimy się. Gdybyś go kiedyś spotkała, pozdrów go ode mnie.
- Nienawidzicie się?- upiłam whisky, ukrywając zaskoczenie. Vlad powinien wspomnieć, że się nienawidzą...
- No tak. Wbrew pozorom nie wszystkie oddziały są wobec siebie przyjazne. Relacje europejskiej czwórki są dość zabawne- wyszczerzył się- Watykan nie lubi nikogo- rosyjskiego i angielskiego ze względu na odmienne wiary, a rumuńskiego, bo jest tam Vlad. Angielski i rumuński się przyjaźnią, ale angielski z rosyjskim nienawidzą, choć Rumunia jest gotowa ugościć Rosję. Nie lubią się, ale nie nienawidzą.
O tym za to mógł mi powiedzieć Michael, gdy rozmawialiśmy o oddziałach. Już wiedziałam, czemu mam nie mówić, że znam Teehlego. Siergiej mógłby chcieć zrobić mi krzywdę, by Teehle cierpiał... tylko że nie wie, że Teehlego moje zdrowie nie obchodzi.
- Słyszałaś kiedyś o dampirach?
- Dampiry?- zmarszczyłam brwi- Chodzi o pół-wampiry? Czytałam o nich w książkach. Czemu pytasz?
- Dampiry mają zmysły rozwinięte lepiej od ludzi, ale mogą z tego skorzystać dopiero po wypiciu ludzkiej krwi. Oczywiście nie muszą jej pić, by przeżyć- wytłumaczył- Mają lepszy refleks, świetnie nadają się na łowców.
- Nie sądziłam, że istnieją.
- Istnieją. Nie wystrasz się... ale powinnaś wiedzieć, że jestem dampirem.
Zamarłam, ale potem się rozluźniłam. Nie ma powodu, by mnie skrzywdzić, a jako dampir, gryźć także...
- Chyba czegoś nie zrozumiałaś- błysnęło coś ostrego i poczułam ostry ból w brzuchu. Mężczyzna wyszarpnął krótki nóż- Mam wyostrzone zmysły. I czuję na tobie zapach Teehlego.
Osunęłam się na ziemię, przyciskając ręce do rany.
- Siergiej!- Vlad błyskawicznie powalił Rosjanina, obezwładniając go. Ten tylko się zaśmiał, nie próbując wyrwać.
- Alexo!- podbiegł do mnie przerażony Michael.
- A ty co?- wydusiłam, podnosząc na niego wzrok- Za długo przebywałeś z Teehlem i też będziesz skracał moje imię?
Straciłam przytomność, wpadając w jego ramiona.

***

4 komentarze:

  1. JIIIIIIIIII........nie lubię Siergieja ...zły, nie lubi Teehlego, a dhampirkiem też zapewne gardzą łowcy XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do ciężkiego kielicha, na jakiej stronie robisz wzory tych postaci ?

      Usuń
    2. A ja w sumiego lubię... no, Watykan gardzo każdym. Angilią, bo Teehle tam jest i protestantyzm, Rosją, bo Siergiej i do tego prawosławie, a Rumunia, która religijnie chyba jest najbliższa ma Vlada, syna Draculi xD

      Usuń
    3. http://www.rinmarugames.com/game/?game_id=421
      Powodzenia xD CHcę widzieć, co tam stworzysz! Masz mi pokazać!

      Usuń