... niespodzianka! Nie zdążyłam przepisać Teehlego, a trafiłam na taką fajną piosenkę...podam wam pod koniec shota (Kii, nie mówco to za piosenka... możenie wiedzą XD). Mogą wystąpić jakieś błędy lub powtórzenia, bo pisałam szybko, żeby nie stracić pomysłu, a potem nie sprawdziłam poprawności. Sprawdzę w bliższej przyszłości, teraz mi się nie chce. Tu nie ma wampirów, jest tylko Książe Venomanii Kamui...
+18
____________________________
- Zaginęła moja córka!
- Kolejna ofiara Księcia? Która
to już?
Zacisnęłam zęby, słuchając rozmów
przy studni. Czekałam na moją kolej, ale dwie kobiety przede mną urządziły
sobie dyskusję. Miały prawo. Książę porwał bliską im osobę.
- Ktoś musi zrobić z nim
porządek!- wtrąciła się stanowczo kolejna wieśniaczka.
- Nie ma kto- odparła- Jest tak
dobrze chroniony w rezydencji, że wojsko nic nie zdziała! Trzeba to zrobić od
środka.
- Diabeł! Demon!- krzyknęła ta,
której córka zaginęła- Skoro żadna kobieta nie jest w stanie mu się oprzeć, a
do rezydencji nie wejdzie nikt bez jego zgody, to jak stawić mu opór?! Nie
wpuści do siebie mężczyzny! Nie jest tak głupi, wie, że to mogłoby sprowadzić
na niego śmierć.
A kobieta przepełniona
nienawiścią także mu ulegnie?
Wtedy popełniłam swój pierwszy
błąd. Wróciłam do domu, ubrałam się w najładniejszą suknię, jaką miałam, a do
rękawa schowałam nóż. Zabiję go. Nie może tak dalej być. Od dawna kobiety bała
się każdego zakapturzonego mężczyzny, którego zobaczyły. Według plotek jedno
spojrzenie Księcia sprawiało, że nie można było mu się oprzeć. Wtedy traciło
się życie.
Oczywiście nie dosłownie. Książe
zabierał ofiarę do pałacu, gdzie mu służyła... według plotek głównie w celach
seksualnych.
Gdybym spotkała kogoś znajomego,
szczególnie rodzinę, wyprawiając się w stronę rezydencji na wzgórzu, zdołaliby
mnie powstrzymać. Dopiero pod pałacem zdałam sobie sprawę, jak lekkomyślny był
ten bohaterski czyn. Jednak pomyślałam tak, gdy wrota się otworzyły. Nie było
odwrotu. Różowowłosą dziewczynę, która mnie wpuściła z szerokim uśmiechem,
rozpoznałam prawie od razu. Luka. Córka tej kobiety z dzisiejszego ranka.
- Zapraszam- odezwała się
przyjacielsko, ale w oczach zobaczyłam błysk, znaczący zupełnie coś innego.
Uciekaj. Uciekaj jak najszybciej. Zanim tu przyjdzie. Wysunęłam odrobinę nóż,
lekko zakrzywioną dłonią pilnując, by nie wypadł.
- Niespodziewany gość- rozległ
się głęboki, przyjemny dla ucha głos ze schodów. Powstrzymałam się przez
skierowaniem tam wzroku. Nie mogłam na niego spojrzeć- Cóż to? Czyżbym przez
przypadek cię zainteresował?
Mężczyzna zszedł z góry i się
zbliżył.
- Czemu nie patrzysz?- stanął
przede mną. Uparcie patrzyłam w dół. Wysunęłam ostrze bardziej, gotowa do
ataku. Jeszcze nie teraz- Nie pragniesz mnie?
Nie!
Zamachnęłam się, kierując nóż na
jego serce. Ruchem prawie niezauważalnym zrobił unik i zanim się spostrzegłam,
trzymał mnie w pozycji do tańca. Broń znalazła się w jego ręce, którą trzymał
na mojej talii. Zaśmiał się trochę szaleńczo.
- W końcu!- zrobił kilka tanecznych
kroków, a ja, chcąc-nie chcąc, musiałam podążyć za nim. Spieprzyłam to, teraz
zmusi mnie do spojrzenia. A jeśli nie jestem dosyć ładna, po prostu się mnie
pozbędzie. Długie fioletowe włosy, zawiązane w kucyk, zawirowały, gdy zawrócił
w tańcu. Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, okręcił mną. Chwilę potem, gdy
znieruchomieliśmy... zorientowałam się, że patrzę prosto w ciemnofioletowe oczy
Księcia. Poczułam, że serce zaczęło mocniej walić, strach zniknął. Zdałam sobie
sprawę, że bardziej odczuwam nacisk jego palców na swojej talii, a dłoń, którą
trzymał, przeszło przyjemne mrowienie. A wszystko to w ciągu ułamka sekundy.
- Pragniesz mnie?- spytał z
pociągającym uśmiechem.
- Tak- wydusiłam.
"Nie!"- pomyślałam.
- To dobrze- puścił mnie.
Chciałam coś zrobić, ale tylko się na niego gapiłam. Między nogami poczułam
pulsujące ciepło, przez co mentalnie się zrobiłam czerwona. Ale tylko
mentalnie. Moje fizyczne ciało zareagowało pożądliwym dreszczem, gdy dotknął
mojego policzka z wręcz okrutnym uśmiechem.
- Za to, że przyszłaś mnie zabić-
odsunął się i spojrzał na stojące dalej Lukę i nieznajomą niebieskowłosą
dziewczynę- nie uraczę cię pieszczotami jako pierwszy. Luka i Miku się tobą
zajmą- popchnął mnie delikatnie w ich stronę.
- Ale ja chcę...- z mojego gardła
wydobył się lekko zachrypły głos.
- Wiem- przerwał mi spokojnie-
Cierpliwości. Potem przyjdę.
"Nie!"
Luka i Miku bez zbędnych
ceregieli pociągnęły mnie po schodach i w bok, odprowadzane fioletowym spojrzeniem
Księcia. Gdy niebieskowłosa zamknęła drzwi komnaty, odgradzając mnie od
obecności Księcia, poczułam, że wraca do mnie kontrola nad ciałem.
- Opamiętajcie się!- wyrwałam się
z uścisku Luki, która chciała odpiąć zamek sukienki- Oszalałyście?!
Czemu tylko ja odzyskałam władzę,
gdy Książę zniknął?
- Spokojnie, kochana- wymruczała
Luka, obejmując mnie- Pozwól się przygotować do przybycia Kamuiego.
Zanim zaprotestowałam, rozpięła
zamek i sukienka się zsunęła zostałam w samych majtkach. Błyskawicznie zakryłam
piersi, ale Miku wzięła mnie z zaskoczenia i popchnęła plecami na łóżko.
- Pozwól się wypieścić-
pocałowała mnie namiętnie, przez co nawet nie zauważyłam, gdy Luka pociągnęła
moje ręce do góry. Gdy się zorientowałam, było już za późno. Moje nadgarstki
były przywiązane aksamitną wstążką do górnej ramy łóżka. Szarpnęłam się.
- Spokooojnie- wymruczała
różowowłosa, kładąc się obok mnie i gładząc po brzuchu. Mimowolnie dreszcze
podążyły w dół, między nogi. Miku położyła się z drugiej strony.
- Mamy niewiele czasu-
powiedziała- Lusia, trzeba się pospieszyć, by była gotowa dla Kamuiego.
- Yhm- przytaknęła druga i na tym
skończyły się rozmowy. Luka siadła na moich biodrach, ale służyło to tylko
powstrzymaniu mnie przed kopaniem. Niebieskowłosa za to dotknęła delikatnie
mojego sutka. Zagryzłam wargi. Gwałt czy nie, sprawiał ciału przyjemność.
Ścisnęła go lekko i nie powstrzymałam jęku.
- A więc jednak się podoba?- Luka
nachyliła się i złożyła pocałunek na moich ustach. Pocałunek zmienił się w
pocałunki, gdy zaczęła nimi schodzić w dół, po żuchwie, szyi, na obojczyki i
niżej. Przeszedł mnie rozkoszny dreszcz i zamknęłam oczy. Powinnam protestować,
a nie pozwalać im na gwałt... Jęknęłam, gdy ciepły język dotknął mojego sutka,
ale dźwięk utonął w pocałunku Miku. Luka zassała brodawkę, drugi sutek
natomiast ścisnęła delikatnie, co sprawiło, że wygięłam się w łuk. Poczułam
palce różowowłosej, błądzące po wewnętrznej stronie ud, ale nie dotykające
majtek. Byłam rozpalona. Niech to zakończy. Niech doprowadzi mnie do orgazmu.
Gdy otworzyłam oczy, koło łóżka
stał Książę z rozpuszczonymi włosami. Zamarłam, czym sprawiłam, że także
dziewczyny się zorientowały o jego obecności.
- Zostawcie nas- powiedział swoim
namiętnym głosem- Jest moja. Zabawcie sie ze sobą w komnacie obok.
- Kiedy mnie odwiedzisz?- spytała
Luka, schodząc ze mnie. Musnęła przy tym mój sutek, wokół którego pojawiła się
gęsia skórka. Nie zwróciłam na to większej uwagi. Teraz liczył się tylko Książe
w satynowym, fioletowo złotym szlafroku...
- Wkrótce, moja miła-
odpowiedział jej- Muszę tylko przekonać do siebie tę panienkę.
- Jestem przekonana!-
wykrztusiłam.
"Jestem całkowicie
przeciwna!"
- Jak masz na imię?- spytał,
podczas gdy dziewczyny wyszły z komnaty. Nachylił się, prawie dotykając ustami
moich.
- Sachiko- odparłam, zanim
pomyślałam.
- A więc, droga Sachi, od czego
zacząć?- wymruczał- Od piersi?- dotknął mojego sutka i fala gorąca popędziła w
dół- Ust?- pocałował mnie mocno. Natychmiast odwzajemniłam pocałunek- Czy może
przejść od razu tutaj?- ręka na brzuchu zsunęła się w dół, ale zatrzymała na
krawędzi majtek- Nie. To by było zbyt szybkie.
Otoczył językiem moją pierś i
jęknęłam. Przygryzł lekko sutek, drugi tymczasem masując lekko. Zassał pierś.
- Pragniesz mnie?
- Tak!- "Nie!"
- Wygląda na to, że dziewczyny
dobrze cię przygotowały. Mogę zająć się niższą partią.
Zdjął szlafrok, pokazując swój
wyrzeźbiony brzuch i to, co było niżej, a na co nie śmiałam spojrzeć. Powoli
zdjął moje majtki i rozsunął nogi, ukazując miejsce, którego nie ujrzał jeszcze
żaden mężczyzna. Pragnęłam się oprzeć. Spróbować postawić... ale nie byłam w
stanie. Moje ciało nie chciało mnie słuchać.
- Cała mokra. Muszę je nagrodzić-
mruknął pociągająco- Miały mało czasu, a do tego się stawiałaś.
Nagle dotknął mojej dziurki,
starannie uważając, by nie dotknąć punktu wywołującego największą rozkosz.
Poruszył palcami, masując wejście, a ja podniosłam biodra, starając się go
zachęcić.
- O nie, nie- zaśmiał się
okrutnie- Ty się nie ruszasz. Jeśli się poruszysz, przerwę.
- Nie!- "Tak!"
Poczułam, że wcisnął we mnie
palec i jęknęłam, gdy potarł nim wewnętrzne ścisnki pochwy. Doświadczony...
Zamknęłam oczy, poddając mu się zupełnie. Nie byłam w stanie się oprzeć. Mogę
spróbować czerpać przyjemność, a spróbować uciec, gdy odejdzie i będę mogła
racjonalnie myśleć...
Włożył drugi palec, wyjął oba, a
potem znowu wsunął i wysunął. Wygięłam się.
- Tak cię urządziły, że jesteś na
granicy szczytowania- stwierdził z nutą okrucieństwa- Nie pozwolę ci dojść tak
szybko. Zniżył się i poczułam jak ciepły język przesuwa się po mojej dziurce.
Potem wcisnął go najgłębiej jak umiał. Sapnęłam, ściskając w pięściach satynowe
opaski. Delikatnie dotknął mojej łechtaczki. Wstrząsnął mną nagły spazm, ale
potem przerodził się w ból, gdy wcisnął we mnie cztery palce naraz, bez
ostrzeżenia. Krzyknęłam z bólem, próbując uciec od dłoni. Drugą ręką
przytrzymał moje biodra.
- Szerzej, a będzie dobrze-
wysapał.
Spełniłam polecenie, starając się
ucichnąć, jednak drugi bolesny jęk wydobył się z mojego gardła, gdy przekręcił
rękę. Wyjął ją, wsunął z powrotem i znowu wyjął.
Nagle poczułam, że coś gorącego i
pulsującego dotyka moich warg między nogami. Czy to...? Nacisk się zwiększył
czubek wszedł. Ścisnęłam wstążki i zacisnęłam zęby.
- Spokojnie. Pierwszy raz zaboli.
Potem będzie dobrze.
Wsunął głębiej, krawędzie pochwy
zapiekły od zbyt wielkiego rozmiaru. Nagle wbił się do końca. Wrzasnęłam, po
policzku spłynęła łza. Mężczyzna ją scałował. Poruszył się delikatnie,
wywołując jęk rozkoszy pomieszanej z bólem.
- Mam kontynuować, kochana?
- Tak- wydusiłam, ale po raz
kolejny pomyślałam coś zupełnie odwrotnego. Wyszedł ze mnie i wszedł jeszcze
raz. Wygięłam się w łuk, a ten zaczął rytmicznie powtarzać ruchy. Ból znikał, a
przyjemność rosła.
- Ja... zaraz...- przerwał mi mój
własny jęk, gdy ciało ostatecznie wygięło się w łuk.
- Jeszcze ja.
Książę nie przestał się poruszać,
wręcz przeciwnie- przyspieszył. Wydawałam z siebie zduszony krzyk za każdym
razem, gdy wbijał się we mnie. Orgazm nie znikał, trwał i wzmagał się z każdym
ruchem. Kilka sekund później moje wnętrze wypełniła gorąca substancja, a mężczyzna
wyszedł ze mnie. Opadłam wyczerpana.
- Polubisz mnie. Zapewniam-
uśmiechnął się mrocznie- Odpoczywaj.
Półprzytomnie patrzyłam na
Księcia, gdy ubrał szlafrok i wyszedł z komnaty. Tak bardzo chciało mi się
spać... byłam spocona i wyczerpana... jakbym przebiegła maraton.
***
_______________________________________
Zaskoczeni, czym to jest? ^^ Drugi spisany w moim życiu oneshot... albo multishot...

Lesiu.... od kiedy ty droga hentai piszesz? Genialne :D W sumie najbardziej podobał mi się moment kiedy Sachiko weszła do jego domu :D Ten dreszcz podniecenia zmieszany z nutką strachu tworzą aromat niezapomnianej chwili, która może utkwić w pamięci na długo podczas upojnych nocy w ramionach księcia :D A do tego to jeszcze Kamui, który ma swój wokal z Gacktem :D Kocham razy milion. On jest boski :D
OdpowiedzUsuń1. Poetycki komentarz *_*
UsuńTo mój drugi zapisany hentai, tak tylko przypomnę. Cóóóż, czytało się to i owo, a umysł pisarza zapamiętuje zwroty/słowa... *zawstydzona*
Szczerze, mi też się najbardziej podobał ten moment (czyli ten sadystyczny ;p )
Upojne noce w ramionach Księcia~ takie poetyckie
Oj, wiesz jak ja kocham poetycko pisać, jeszcze jak się słucha jego zboczonych piosenek, które samym tekstem potrafią kobietę doprowadzić do.... no, ale podobało mi się. :D
UsuńTo dobrze ;) Aczkolwiek mam problem z wymyśleniem, co dalej... może ucieknie i ją znajdzie?
UsuńAlbo zabije i włoży odciętą głowę do worka D
Usuń...
UsuńxD
Popieram Kii cały swoim sadystycznym jestestwem.
UsuńChodzi o obrazek, któy na necie znalazłam. Kamui trzyma tam coś, co Kii nazwała głową w worku. Pokażę ten obrazek, jak będę na swoim kompie (o ile go zapisałam)
UsuńCóż ja mam takie, a nie inne skojarzenia :D Lubię sadyzm XD
Usuńhttp://oi65.tinypic.com/1z7332f.jpg
OdpowiedzUsuńKiisia skojarzyła z głową w worku ;p