piątek, 7 czerwca 2013

Rozdział XX



Gomenesai za spóźnienie, ale wczoraj pojechałam do sklepu kupić prezent dla kolegi, bo ma urodziny :)
A ta notka jest krótkawa, ale jest. Serio, koniec roku, a coraz mniej wolnego czasu mam :p Dzisiaj piszę z chemii odpytywanie, więc się wczoraj uczyłam, przedwczoraj miałam klasówkę z maty, odpytywanie z angielskiego i kartkówkę z niemieckiego (czasowniki w past partipicle, nieregularne :/ ). A w poniedziałek mam drugą część czasowników z niemieckiego. Świetnie. a oceny ołówkiem już są.
Jeśli będę miała trzy z angielskiego i niemieckiego (wahają się między trzy a cztery) to będzie koniec z wszystkim co związane z Japonią ;_; Anime, manga, shinkendo... wtedy to ja się załamię.
Ale dość marudzenia, macie tą notę.
 ----------------------------------------
 
Rozdział XX

„ Ktoś siedzi na moim łóżku…”
Odzywał się we mnie co jakiś czas nieznany mi głos. Wiedziałam jedynie, że leżę na łóżku, a obok mnie inny mężczyzna.
„ Wyciąga w twoja stronę rękę”
To zdanie mnie ocuciło. Błyskawicznie wskoczyłam z łóżka, i uderzyłam w najbliższą ścianę.
- Ał…- jęknęłam i rozejrzałam się. Byłam w tej chwili jakieś trzy metry od łóżka, na którym, plecami do mnie, siedział mężczyzna w czerwonym płaszczu. Opuścił rękę, którą przez chwilę trzymał w powietrzu. Nie patrzył na mnie.
- Ach, to ty.- westchnęła z ulgą. A potem przypomniałam sobie co się stało.
- Co… przecież nie powinnam żyć! Czy ty…
- Tak. Zmieniłem cię.
- Dlaczego?- kilkoma szybkimi krokami stanęłam przed nim, w odległości dwóch metrów- Obiecałeś, że tego nie zrobisz.
- Wiesz co sobie myślałem, gdy cię gryzłem ostatni raz?- spytał, wyjmując Casulla. Pokręciłam lekko głową.- Że jeśli nie będziesz chciała być wampirem, to cię zabiję.
„Uważaj!”
Słuchając tego głosu, zrobiłam krok w bok, a pocisk przeleciał tuż przed moimi oczami, a potem wbił się w ścianę.
- Co ty robisz?!- krzyknęłam zaskoczona, ruchem Alucarda, jak również moją reakcją.
- Nie ruszaj się.
Znów skierował pistolet w moją stronę. I znów udało mi się uniknąć śmiertelnego pocisku, jednak musnął mnie w ramię. Syknęłam, czując ból, o wiele za mocny jak na zwykłą ranę.
„ No tak… przecież te pociski są srebrne”
- Przestań, do cholery!- przeskoczyłam przez łóżko, i od tyłu zatrzymałam rękę Wampira, a wraz z nią pistolet, wykręcając ją tak, by lufa skierowana była do góry.- Jesteś idiotą, wiesz?- syknęłam.- Nie po to mnie uratowałeś, by teraz zabić!
- Chcesz być tym kim ja?- jego głos był chłodny. Dziwnie chłodny… żałował, że mnie zmienił?- Chcesz być nieśmiertelnym krwiopijcą?
- Jeśli masz zamiar mnie zabić, to tak.
Poruszył dłonią, a potem wyrwał rękę z mojego uścisku i wstał.
- Kiedyś wolałaś śmierć od ugryzienia, a co dopiero zostania wampirem.- zauważył, patrząc na mnie z półuśmiechem. Też się uśmiechnęłam. W końcu wrócił do swojej wcześniejszej postawy. Nie podobało mi się to, jak mówił przed chwilą… wolę go złośliwego.
W moich oczach, z nieznanych mi powodów, pojawiły się łzy.
- Nie płacz.- odezwał się Wampir, zmieniając nagle ton na poważny- Wciąż masz wybór.
- Ale ja nie płaczę, bo zostałam wampirem.- uśmiechnęłam się do niego, a potem przywarłam do jego płaszcza- Jestem szczęśliwa…

14 komentarzy:

  1. Wszystko się toczy dalej, ale ja nadal nie wyobrażam sobie Alicji-wampira...

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za głos w główce Alicji? Aluś żałuję O.o spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten głosik to "wampirzy instynkt", który coraz trudniej mi wstawiać do następnych rozdziałów (po prostu nie umiem ułożyć treści), więc będzie się objawiał po prostu wiedzą Alicii xD
    A nom, żałuje (kogo ja z niego zrobiłam? -.-)
    Wyobrazisz, Misa-chan, dasz radę xD

    OdpowiedzUsuń
  4. 12 już jest :D http://demon-soull.blogspot.com/2013/06/dusza-demona-12.html

    OdpowiedzUsuń
  5. No i kto by pomyślał, że to już 20-sta nota. Tylko tak dalej, do setki i jeszcze dłużej! I trzymam kciuki za ocenki.
    PS w podszkoleniu angielskiego pomaga czytanie mang i oglądanie animców po angielsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dwudziesta? O_o Łooo.... ale do setki nie dotrze, chyba, ze będę kontynuować ten blog moim drugim opowiadaniem (hmm. wena się straciła i w tym drugim...), ale wtedy zmieniony by został adres, to wiesz xD

      Usuń
  6. Tak ogółem to normalnie wzruszyłam się na końcówce.
    - Nie płacz.- odezwał się Wampir, zmieniając nagle ton na poważny- Wciąż masz wybór.
    - Ale ja nie płaczę, bo zostałam wampirem.- uśmiechnęłam się do niego, a potem przywarłam do jego płaszcza- Jestem szczęśliwa… Piękne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze jedno. Vin zajęła się czymś takim http://demon-soull.blogspot.com/

      Usuń
    2. Oj, dziękuje. To nie miało wyjść, ale jak wyszło, to fajnie ^^

      Usuń
  7. Kiedy następna nocia? Czuję niedosyt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wymyślę, co dalej xD
      Nie no, mam już kilka rozdziałów dalej, ale na innym komputerze, na który aktualnie nie mam dostępu :p
      Postaram się na wtorek, ale możliwe, że nie zdążę.

      Usuń
  8. Ari (fajnie brzmi taki skrót ^^), gratulujemy 20-tego rozdziału, byle tak dalej :)
    Teraz to już kompletnie nie rozumiem ALicii.. na początek histeryzuje, że jest wampirem, później okazuje się, że jednak chce, a na koniec tuli się z Alucardem 0.0
    Krótka notka.. Pisz szybko, bo chcemy więcej ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze fajnie :3
    Dodałam cię na liste polecanych blogów
    http://animeowalovemafia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, moje postacie na ogół bywają dziwne. Hmm... a początku był da niej wampirem (takim złym), potem się zrobił opiekunem (mimo picia na raty, a teraz ą uratował (czemu sam zaprzecza). I jak tu go nie przytulić? ^^
    Anim"e"owa, widzę pierwszy raz :) Witam :)

    OdpowiedzUsuń